Czy Internet może być skutecznym narzędziem edukacji zdrowotnej i w pozytywny sposób kształtować "health literacy" (w języku polskim termin ten dosyć nieszczęśliwe bywa tłumaczony jako "alfabetyzm zdrowotny")? Taki wniosek zdaje się płynąć z raportu: Health Literacy and Internet. Recommendations to promote Health Literacy by the means of the Internet autorstwa Silke Christmann, który przez przypadek odkryłam na oglądanym przeze mnie portalu organizacji: EuroHealthNet, stawiającej sobie za cel wpływanie na pozytywne kształtowanie polityki zdrowotnej państw europejskich i wiedzy o zdrowiu mieszkańców Europy. Autorka rozpoczyna swój raport od przypomnienia definicji "alfabetyzmu zdrowotnego", rozumianego jako umiejętność pozyskiwania, interpretowania i rozumienia podstawowej informacji zdrowotnej i zdolność wykorzystywania tej informacji do poprawy własnego zdrowia (Healthy People 2010). Niestety, umiejętność skutecznego zdobywania i interpretowania informacji zdrowotnej dotyczy tylko niewielkiej grupy ludzi: tych dobrze wykształconych, młodych i dobrze zarabiających. Z rozumieniem i efektywnym wykorzystaniem informacji o zdrowiu mogą mieć natomiast, zdaniem autorki, problem zwłaszcza trzy grupy społeczne: osoby starsze, imigranci i ludzie o niskich dochodach. Niski poziom alfabetyzmu zdrowotnego staje się przyczyną większej skali zachorowań, przede wszystkim na choroby chroniczne, i niewłaściwego korzystania z zasobów opieki zdrowotnej przez te nieuprzywilejowane grupy społeczne.To właśnie Internet, zdaniem autorki, może być skutecznym narzędziem poprawy alfabetyzmu zdrowotnego, a tym samym stanu zdrowia społeczeństwa (zwłaszcza zaś grup nieuprzywilejowanych). Aby skutecznie wykorzystać to narzędzie do kształtowania umiejętności posługiwania się informacją zdrowotną, konieczne jest podjęcie konkretnych działań. Należy przede wszystkim odpowiednio przygotować ludzi o niskim poziomie alfabetyzmu zdrowotnego do korzystania z tego medium, poprzez prowadzenie odpowiednich szkoleń w zakresie obsługi komputera i Internetu. Równie ważne jest przełamywanie barier w dostępie do Internetu, poprzez ułatwienie dostępu do sieci w miejscach często odwiedzanych przez grupy nieuprzywilejowane społecznie, takich jak: supermarkety, centra pomocy społecznej, restauracje typu fast-food, biblioteki). Autorka proponuje także stworzenie regionalnych portali informacyjnych, zawierających informację o zdrowiu i podstawową informację o systemie ochrony zdrowia w danym kraju, napisaną w sposób łatwo dostępny i nie pozostawiający wątpliwości, co do jakości tej informacji. Ważną rolę w tworzeniu takich portali powinni mieć przedstawiciele grup o niskim poziomie alfabetyzmu zdrowotnego, a przed ogłoszeniem go do wiadomości publicznej, powinien on zostać przetestowany wśród osób będących jego potencjalnymi adresatami. Kolejną sprawą jest zadbanie o to, aby osoby odpowiedzialne za rozpowszechnianie informacji zdrowotnej dbali o jej wysoką jakość i przekazywanie jej w sposób zrozumiały dla grup mniej wykształconych i wykluczonych społecznie.
Wbrew własnym oczekiwaniom, nie znalazłam w tej publikacji żadnych konkretnych wskazówek w jaki sposób należy opracowywać informację zdrowotną do portalu internetowego, aby była ona zrozumiała dla ogółu społeczeństwa, zwłaszcza zaś tych mniej wykształconych, czy w inny sposób nieuprzywilejowanych osób. Autorka wspomina co prawda o tym, że nowe technologie informacyjne pozwalają przedstawić informację zdrowotną w sposób wizualnie atrakcyjny i łatwo dostępny dla osób o słabej umiejętności czytania, niestety nie wchodząc w szczegóły, jak dokładnie taka informacja zaprezentowana w Internecie powinna wyglądać, co mnie akurat bardzo by interesowało. Zainteresowanych problematyką "health literacy" i Internetu odsyłam jednak do tej publikacji, zwłaszcza, że można się z niej wiele dowiedzieć o polityce Komisji Europejskiej w zakresie popularyzowania informacji zdrowotnej w Internecie.
Więcej o tym, jak powinna wyglądać informacja zdrowotna dla osób o niskim poziomie "alfabetyzmu zdrowotnego" powiem, mam nadzieję, w kolejnych postach.




0 komentarze:
Prześlij komentarz